Jaki jest najlepszy sposób zainwestowania 100 000 USD na dzisiejszym rynku?

17 lutego 2021
Category: Jeśli Twój

Mam sto tysięcy dolarów w gotówce, które chciałbym zainwestować. Jak najlepiej to zrobić na dzisiejszym rynku? – RB

Biorąc pod uwagę dzisiejsze wyceny akcji gazowych i obawy, że ta trwająca osiem i pół roku hossa może się trochę przeciągnąć, zrozumiałe jest, dlaczego wielu inwestorów boi się inwestować pieniądze w akcje.

Z drugiej strony, pomimo takich obaw, rynek nadal (przynajmniej na razie) wspina się na rekordowe terytorium, co powoduje, że ludzie niechętnie unikają akcji w ogóle z obawy przed utratą zysków.

Co więc powinieneś zrobić, jeśli masz nowe pieniądze do zainwestowania – czy to sto tysięcy, dziesięć tysięcy, czy też jakąkolwiek kwotę – i nie chcesz rezygnować z potencjalnego wzrostu akcji, ale też nie chcesz zostać trafionym stratami, z którymi nie możesz sobie poradzić?

Zasadniczo masz trzy możliwości. Pierwszą z nich jest próba zaplanowania wejścia na rynek. Na przykład, jeśli myślisz, że ta hossa nadal ma miejsce, inwestujesz pieniądze w akcje, ale jesteś gotowy do szybkiego wyjścia, gdy jesteś przekonany, że rynek wkrótce spadnie. I odwrotnie, jeśli uważasz, że szansa na duże niepowodzenie lub w pełni rozwinięty rynek niedźwiedzi jest w tej chwili zbyt wysoka, trzymasz pieniądze na uboczu, aby kupić po wyprzedaży, gdy ceny są niższe.

Ta strategia brzmi świetnie, ale problem polega na tym. Odkąd na początku 2009 r. Nastąpił fenomenalny wzrost na rynku w następstwie kryzysu finansowego, wróżbici wielokrotnie sugerowali, że giełda, podobnie jak Humpty-Dumpty, zmierza ku wielkiemu upadkowi. W 2011 r. Spodziewano się, że katalizatorem poważnego osłabienia będzie obniżenie ratingu długu USA przez Standard & Poor’s. Latem 2016 roku eksperci powiedzieli, że Brexit załatwi sprawę. A potem wybór Donalda Trumpa miał wpędzić rynek w zastój.

Najwyraźniej giełda nie otrzymała wiadomości, ponieważ nadal rosła. Nie oznacza to, że w pewnym momencie niektóre prognozy dotyczące jego upadku nie będą prawidłowe. To będzie. Prawie wiemy, że rynek ostatecznie uderzy w ścianę. Po prostu nie możemy przewidzieć, kiedy nadejdzie krach, podobnie jak inwestorzy w marcu 2009 roku nie byli w stanie dostrzec, że po 17-miesięcznym spadku, podczas którego ceny akcji spadły o prawie 60%, rynek odbije się, a ceny prawie czterokrotnie w ciągu następnych ponad ośmiu lat. Co oznacza, przynajmniej moim zdaniem, synchronizowanie inwestycji w oparciu o to, czy uważasz, że rynek zmierza w górę, czy w dół, to niewiele więcej niż gra w zgadywanie.

Drugą opcją jest uśrednianie kosztu w dolarach lub inwestowanie pieniędzy stopniowo, powiedzmy, w ciągu roku, a nie wszystkich naraz. Ale chociaż ta strategia zapewni pewną ochronę przed spadkami, jeśli twój telefon dotyczący kierunku rynku jest poprawny, nie ma to większego sensu finansowego.

Jednym z powodów jest to, że giełda historycznie miała więcej lat w górę niż w dół, co oznacza, że ​​bardziej prawdopodobne jest, że wyjdziesz na prowadzenie, inwestując swoje pieniądze naraz, zamiast przenosić je z gotówki na akcje po kawałku. Ale co ważniejsze, jeśli masz już długoterminową strategię inwestycyjną, która obejmuje inwestowanie zarówno w akcje, jak i obligacje, to w rzeczywistości podważasz tę strategię poprzez uśrednianie kosztów w dolarach i prawdopodobnie spadasz na gorsze zyski.

To prowadzi nas do trzeciej i wydaje mi się najrozsądniejszej opcji, która polega na ustaleniu mieszanki akcji i obligacji, przy której będziesz się czuł komfortowo na dobrych i złych rynkach, oraz natychmiastowym zainwestowaniu nowych pieniędzy, aby odzwierciedlić te proporcje.

Załóżmy na przykład, że masz portfel inwestycyjny o wartości 500 000 USD i na podstawie tolerancji na ryzyko oraz długości czasu, w którym zamierzasz utrzymać zainwestowane pieniądze, decydujesz, że warto zatrzymać 60%, czyli 300 000 USD, chowaj w akcjach i 40%, czyli 200 000 dolarów, w obligacjach. (Jeśli potrzebujesz wskazówek, jak znaleźć odpowiednią kombinację, możesz sprawdzić kwestionariusz Vanguard dotyczący tolerancji na ryzyko i alokacji aktywów).

I załóżmy, że otrzymujesz gratkę w wysokości 100 000 $. Zamiast czekać na „odpowiedni moment, aby zainwestować swoje sto tysięcy lub stopniowo przenosić je do swojego portfela, po prostu zainwestowałbyś 60% lub 60 000 $ ze stu tysięcy w akcje i 40% lub 40 000 $ w obligacje naraz, co daje całkowity portfel o wartości 600 000 USD, z czego 360 000 USD (60%) byłoby w akcjach, a 240 000 USD (40%) w obligacjach. Krótko mówiąc, zachowałbyś mieszankę akcji i obligacji lub połączenie ryzyka i zysku, które uznałeś za odpowiednie dla siebie, decydując się na alokację aktywów w wysokości 60% akcji – 40% obligacji.

Jeśli kwota nowych pieniędzy byłaby bardzo duża w stosunku do twoich obecnych zasobów – powiedzmy, podwoiłaby lub prawie podwoiła wielkość twojego portfela – można by pomyśleć o podjęciu większego lub mniejszego ryzyka inwestowania, w którym to przypadku zrewiduj swoją ogólną kombinację akcji i obligacji i zainwestuj nowe fundusze w oparciu o nową kombinację. Ale poza tak ekstremalną sytuacją, zasadniczo zainwestowałbyś wszelkie nowe pieniądze w sposób, który odzwierciedla twoją obecną alokację.

Ale możesz zapytać, co się stanie, jeśli giełda spadnie zaraz po tym, jak to zrobię? Czy nie osiągnę większego trafienia, niż gdybym został dłużej w gotówce lub stopniowo inwestował moje pieniądze?

Odpowiedź brzmi: tak, ale wszystko to oznaczałoby, że tym razem dobrze zgadłeś, co zrobi rynek. Tobie się poszczęściło. Gdybyś źle odgadł (przypomnij sobie wszystkie czasy w ostatnich latach, kiedy eksperci ostrzegali przed niepowodzeniami, które nigdy się nie zmaterializowały), wtedy byłoby odwrotnie i niepotrzebnie przegapiłbyś zyski.

Poza tym, jeśli naprawdę martwisz się, że nie będziesz w stanie poradzić sobie z poważnym spadkiem na rynku lub że duża porażka może spowodować zbyt wczesne wyczerpanie gniazda, to może to oznaczać, że twój obecny Alokacja akcji i obligacji może być bardziej agresywna niż powinna, w takim przypadku może zajść potrzeba jej zmiany.

Chodzi jednak o to, że dopóki nie możemy przewidzieć, czy na rynku nastąpi poważny upadek, czy też będzie kontynuował wzrost, najlepsze, co możemy zrobić, to osiedlić się na mieszance akcji i obligacji, przy których będzie nam wygodnie pozostać. w jakimkolwiek kierunku zmierza rynek. Innymi słowy, sposób zarządzania ryzykiem w portfelu polega na wyborze odpowiedniej kombinacji akcji i obligacji, a nie na próbach określenia, czy rynek się rozpuści, czy też się rozgrzeje.

Więc radzę wymyślić alokację aktywów, przy której jesteś pewien, że będziesz w stanie utrzymać się na dobrych i złych rynkach, a następnie zainwestować nowe pieniądze w sposób odzwierciedlający tę mieszankę. Pamiętaj również, że aby utrzymać alokację w czasie, ponieważ różne części twojego portfela generują różne zwroty, możesz również potrzebować okresowego ponownego zbilansowania swoich zasobów, aby powrócić do alokacji docelowej.

Ale cokolwiek zrobisz, nie wdawaj się w grę w zgadywanie na temat kierunku rynku. W dłuższej perspektywie nie jest to gra, w którą można konsekwentnie wygrywać.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy